SP Siechnice


Idź do treści

Nr 3-2005/2006

Gazetka szkolna

Nr. 3 -2005/2006

BURZA    NR 3          

 

 MÓZGÓW

 

 

 

  

 


 

 

 

 

 

WYDANIE SPECJALNE Z OKAZJI JUBILEUSZU 6O-LECIA POWSTANIA SZKOŁY PODSTAWOWEJ

MAJ 2006

 

Drodzy Goście, mieszkańcy Siechnic, nauczyciele, koleżanki i koledzy!

 

 

 

Zachęcamy Was do przeczytania specjalnego numery gazetki szkolnej „BURZA MÓZGÓW”. Od kilku lat gazetkę tworzą uczniowie naszej szkoły, oczywiście pod opieką nauczycieli. Z okazji jubileuszu 60- lecia obecny numer został w całości poświecony naszej szkole podstawowej.

Znajdziecie w nim m.in. wywiady z naszymi mamami i babciami, sondy szkolne przeprowadzone wśród uczniów i nauczycieli na ciekawe tematy, nasze opowiadania i wiersze o szkole, ciekawostki z kwietniowej wycieczki do obserwatorium  astronomicznego, nasz humorystyczny przegląd typów uczniów i nauczycieli, krzyżówki związane ze szkołą i jej położeniem. Wielu odnajdzie tu swoje wypowiedzi, opowiadania lub wiersze, każdy znajdzie coś interesującego.

Zapraszamy do lektury.

 

 

 

 

 

 

 

 

                                              Nasz zespół redakcyjny:

Opiekun gazetki Pani Beata Dziambor

                                              Współpraca – Pani Katarzyna Błasiak i                                               Samorząd Szkolny   

 

Członkowie redakcji – uczniowie:

                                                Ania Cieślak

Magda Drąg

Wojtek Górnicki

Kamila Hladisz

Marta Kanarek 

Ewa Misztur

Jola Nadbrzeska

Kamil Nowicki

Marek Pothaniak

Paulina Procyk

Kuba Smółka

Ola Śmiechowicz                    

 

 

    

CZYM SIĘ SZCZYCIMY?

- najważniejsze akcje Samorządu Uczniowskiego w ostatnich latach.

 

       Od wielu lat w Szkole Podstawowej im. Mikołaja Kopernika w Siechnicach sprawy uczniów reprezentuje Samorząd Uczniowski.

W ramach pracy w Samorządzie uczniowie pełnią różnorodne funkcje, wykonują szereg zadań, nie tylko w obrębie naszej szkoły, ale i reprezentują swoich kolegów i koleżanki podczas obrad Dziecięcej Rady Gminy. Prowadzą działalność charytatywną i społeczną, ale i dbają o dobrą zabawę i atmosferę w szkolnych murach.

Wybory członków SU w Szkole Podstawowej w Siechnicach odbywają się zawsze w ostatnich dniach września. W głosowaniu biorą udział wszyscy uczniowie klas V – VI, którzy wybierają swoich reprezentantów spośród uczniów klas VI.  Uczniowie głosują również na Rzecznika Praw Ucznia, którym zostaje jeden z nauczycieli.

 

    Wiele akcji Samorządu ma charakter cykliczny. Co roku organizowane są:

·        „Akcja podręczniki – czyli pomóżmy naszym kolegom” – zbiórka używanych podręczników i przekazanie ich uczniom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej.

·        „Góra Grosza” – czyli zbiórka pieniędzy dla dzieci z domów dziecka.

·        Obchody „Dnia Chłopaka” – przygotowania życzeń i symbolicznych upominków dla szkolnych kolegów.

·        „Wieczór Wróżb Andrzejkowych” – zabawa, w której tradycja wieczoru andrzejkowego połączona jest ze szkolna dyskoteką.

·        „Wspomnienie Święta Zmarłych” – polegające na porządkowaniu siechnickiego cmentarza, szczególnie zaniedbanych i zapomnianych grobów.

 

·    „Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy” – to najgłośniejsza akcja charytatywna Samorządu. Od kilku lat przedstawiciele Samorządu oraz wszyscy chętni uczniowie szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Siechnicach byli wolontariuszami WOŚP. Jednak od dwóch lat opiekunowie samorządu, dzięki pomocy i zaangażowaniu: członków

Samorządu, ich rodziców i pozyskanych sponsorów, prowadzą przy Szkole Podstawowej w Siechnicach gminny sztab WOŚP i organizują dwudniową imprezę, podczas której odbywają się liczne konkursy, pokazy oraz rozgrywki sportowe dla wszystkich „dużych i małych” mieszkańców gminy, a przede wszystkim zbierają pieniądze dla chorych dzieci.. Podczas ostatniej akcji udało się zgromadzić ponad 14 tysięcy złotych, które zostały przekazane fundacji Jurka Owsiaka.

 

·        Zabawa Mikołajkowa” - zabawa, podczas której przedstawiciele Samorządu w przebraniach Świętych Mikołajów, z orszakiem aniołków i diabełków, zlecają uczniom szkoły wiele trudnych zadań, po wykonaniu, których obdarowują wszystkich prezentami.

·        „Bal Karnawałowy klas I – III” – uczniowie z Samorządu pomagają w prowadzeniu balu dla najmłodszych, pomagają w organizacji zabaw dla dzieci i w utrzymaniu bezpieczeństwa i porządku na sali gimnastycznej.

  • „Szkolne Walentynki” – zabawa, w której dzięki poczcie samorządowej uczniowie szkoły podstawowej przesyłają sobie kartki z życzeniami walentynkowymi; po lekcjach świętowanie kończy szkolna dyskoteka.
  • „Pierwszy dzień wiosny” – zabawy, które mają na celu pokazanie uczniom, że nawet dzień wagarowicza warto spędzić w szkolnych murach. W tym roku została zapoczątkowana tradycja wyborów Miss i Mistera wiosny oraz konkurs na najciekawsze przebranie.
  • „Akcja Słonik” – zabawa zapoczątkowana w tym roku, polegająca na wręczaniu symbolicznych kolorowych słoników, które mają przynieść szczęście szóstoklasistom piszącym sprawdzian kompetencji.

 

 

Ponadto Przedstawiciele Samorządu Uczniowskiego pośredniczą w przekazywaniu informacji pomiędzy uczniami, nauczycielami i dyrekcją szkoły poprzez prowadzenie tzw. Poczty Samorządowej, a także dbają o gazetkę ścienną.

Działalność w Samorządzie Uczniowskim jest dla uczniów dużym wyróżnieniem, wymaga od nich zaangażowania i umiejętności współpracy, ale daje również możliwość dobrej zabawy, nawiązywania nowych przyjaźni oraz realizacji swoich pomysłów i współpracy z szerokim gronem uczniów i nauczycieli. Dlatego serdecznie zapraszam wszystkich uczniów naszej szkoły do współpracy z SU,  a uczniów obecnych klas piątych do kandydowania do Rady SU w przyszłym roku.

 

Opiekun SU

Katarzyna Błasiak

 

 

 

 

Szkoła nosi imię Mikołaja Kopernika od 16 marca 1973r.

Czy wiesz wszystko o naszym patronie ???

Oto kilka informacji i ciekawostek z życia Mikołaja Kopernika:

n   urodził się w Toruniu w 1473 roku, tu mieszkał przy ul. Św. Anny

n   był astronomem, matematykiem, ekonomistą, lekarzem

n   najzdolniejszy uczeń Akademii Krakowskiej

n   we Włoszech w Padwie studiował medycynę i pracował jako lekarz

n   osiedlił się we Fromborku

n   w czasie wojny polsko- krzyżackiej (1520-21) kierował w Olsztynie obroną zamku

n   pierwszy sformułował prawo o wypieraniu z obiegu lepszego pieniądza przez gorszy

n   autor rewolucyjnego dzieła „O obrotach sfer niebieskich”, w którym zawarł stworzoną przez siebie heliocentryczną teorię Układu Słonecznego 

n   na jego cześć stoją dziś pomniki w Warszawie, Krakowie, Toruniu

n   znane powiedzenie związane z jego osobą:          

                

 

 

„Wstrzymał słońce, ruszył ziemię,

polskie zrodziło go plemię.”

 

Sprawozdanie z wycieczki do wrocławskiego obserwatorium astronomicznego.

Nasza klasa Vb pojechała 21 kwietnia 2006r. do obserwatorium astronomicznego znajdującego się we Wrocławiu na ul. Mikołaja Kopernika przy Parku Szczytnickim. Wyjechaliśmy o 8.00 autobusem spod szkoły wraz z kl. VIc i naszymi wychowawczyniami.

            Dojechaliśmy do ul. Krakowskiej we Wrocławiu, skąd udaliśmy się na 45 min. spacer do obserwatorium. Przeszliśmy przez Kładkę Zwierzyniecką, a następnie wędrowaliśmy wzdłuż Odry i ogrodzenia wrocławskiego ZOO, obserwując różne zwierzęta. Wreszcie dotarliśmy do Parku Szczytnickiego, gdzie zauważyliśmy kilka wiewiórek.

U celu podróży powitał nas Pan Astronom i oprowadził nas po budynku. Udaliśmy się schodami na górę do kopuły obserwatorium, w której ujrzeliśmy ogromny stuletni teleskop soczewkowy. Przewodnik wyjaśnił nam, na jakiej zasadzie działa i z czego się składa to urządzenie. Pokazał nam także, jak kopuła otwiera się i obraca, aby można było obserwować fragment nieba. Później zeszliśmy na dół do sali wykładowej. Wykład opierał się na prezentacji komputerowej z interesującymi slajdami. Pan mówił o rodzajach teleskopów, opowiadał o aktywności słońca, o wszystkich planetach układu słonecznego. Zobaczyliśmy również fazy Księżyca, obraz powierzchni Marsa oraz powstawanie gwiazd w formie symulacji komputerowej, czyli tzw. ruchomych obrazów. Dowiedzieliśmy się o nowym odkryciu, według którego za Plutonem istnieją jeszcze przynajmniej trzy podobne ciała niebieskie, które mogłyby być uznane za planety. Po skończonym wykładzie, pełni wrażeń opuściliśmy obserwatorium i wróciliśmy na przystanek autobusowy tą samą drogą. Około godz.13.00 byliśmy pod szkołą.

 Czas upłynął nam w przyjemnej atmosferze bardzo szybko. Naszym zdaniem była to udana i pouczająca wycieczka. Dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy, które z pewnością przydadzą nam się w przyszłości.   

                                             Asia Zabłocka, Mateusz Herold, Radek Wnęk  -   kl. V b 

NASZA  SONDA

Za co cenię moich nauczycieli?

 

-          Cenię moich nauczycieli za to, że zawsze mi pomogą, kiedy czegoś nie rozumiem. Mogę im zaufać. Oni doceniają każdego ucznia z osobna i pomagają nam najwięcej, jak tylko potrafią.

                                                                                                                 Ewelina  Strajt  kl.Vc

-          Moich nauczycieli cenię za to, że bardzo starają się nauczyć mnie tego, czego jeszcze nie wiem. Od nich zależy, z jaką wiedzą wyjdę z podstawówki. Umieją rozmawiać na trudne tematy i zawsze doradzą coś mądrego. Na nich zawsze można liczyć.

                                                                                                Marta  Kanarek  kl.VIa

-          Cenię swoich nauczycieli za to, że bardzo dobrze przygotowali nas do sprawdzianu szóstoklasistów. Nauczyciele są dla nas wyrozumiali i mili. Są też wymagający, ale to dobrze. Gdy nauczyciel postraszy nas np. kartkówką, wtedy się uczymy i to jest dla nas korzyść.

                                                                                                                    Paulina Procyk  kl.VIa

-          Moi nauczyciele są bardzo sympatyczni, mają poczucie humoru. Dużo pomagają, potrafią wytłumaczyć, ale też dużo wymagają. Cenię ich także za to, że są cierpliwi i potrafią nas pocieszyć.

                 Marta Ozdoba  kl.Vc

-          Moich nauczycieli cenię za poczucie humoru, a także za cierpliwość, bo czasami trudno z nami wytrzymać.

                              Kamil Nowicki  kl.VIa    

-          Moją Panią cenię za to, że zawsze mogę na nią liczyć, powierzyć jej swoje problemy. Gdy nie rozumiem polecenia, zawsze mi je wytłumaczy. Poza tym nasza Pani nie zadaje dużo do domu. Chętnie też jeździ z nami na wycieczki.

                                                                             Ola Maćków  kl.IIIa        

-          Moich nauczycieli cenię za to, że wymyślają różne, fajne sposoby uczenia.

                                                                                                     Patryk Krawczyk  kl.IIIa

Za co cenię moich uczniów?

 

-         U moich uczniów doceniam pracowitość, wytrwałość, koleżeńskość. Cenię też ich radość życia, bezpośredniość, poczucie humoru, ciekawe pomysły.

                                                                                     Pani Agnieszka Szymańska

-         Cenię uczniów za fantazję, za ciekawe sposoby usprawiedliwiania się, za spontaniczne okazywanie swojej radości. A tak głównie, dlatego że SĄ!

                                                                            Pan Tomek Krakowiak

-         Cechy, które najbardziej cenię w każdym człowieku, a więc i w uczniu to: odpowiedzialność za swoje postępowanie, prawdomówność i uczciwość, szacunek dla innych, wytrwałość w dążeniu do celu, życzliwość i chęć pomagania innym.

                                                                                                              Pani Ula Pawińska

-         Cenię uczniów za ciekawość i dociekliwość świata, za zadawanie celnych pytań, za aktywne uczestnictwo w lekcjach i zajęciach koła przyrodniczego, za działalność proekologiczną. Cenię ucznia obowiązkowego, pracowitego, kulturalnego, tolerancyjnego, prawdomównego, który ma odwagę przyznać się do błędu i szczerze przeprosić.

                     Pani Ewa Piotrowska

-         Moich uczniów cenię za to, że są chętni do pomocy i współpracy, otwarci na różne propozycje. Mają wiele ciekawych pomysłów, potrafią mnie rozśmieszyć. Myślę, że wciąż uczymy się czegoś od siebie nawzajem. Udziela mi się często ich optymizm i radość życia. 

               Pani Beata Dziambor

-         Cenię uczniów za zaangażowanie w czasie lekcji, za bardzo dobre występy w zawodach, za szczerość i otwartość.

                                                 Pani Magda Kucharska

NASZE WYWIADY

 

Kamil: Babciu, jakie były przedmioty, kiedy chodziłaś do szkoły?

Babcia: Podobne jak teraz – j. polski, matematyka, geografia, historia, przyroda, religia, w-f.

Pamiętam, że przed rozpoczęciem wszystkich lekcji wspólnie odmawiano pacierz.

Kamil: Jacy byli nauczyciele?

Babcia: Nauczycieli wspominam pozytywnie, nie kojarzą mi się z niczym złym.

Kamil: Jakie były kary za złe zachowanie?

Babcia: Gdy ktoś źle się zachowywał, wypraszano go z klasy i do końca danej lekcji nie wolno było wejść. 

Kamil: Pamiętasz swoją klasę? Których kolegów szczególnie mile wspominasz?

Babcia: Moja klasa była bardzo żywiołowa, głośna i rozrabiająca. Miałam bardzo dobra przyjaciółkę Stasię oraz paru kolegów, pamiętam np. Michała. 

Kamil: Czy pamiętasz jakąś zabawną albo dramatyczną historię związaną ze szkołą?

Babcia: W czasie gry w zbijanego na w-fie zostałam uderzona piłką w głowę. To nie było przyjemne, pamiętam do dzisiaj. 

                                       Ze swoją babcią rozmawiał Kamil Gaweł z kl. IV b

 

Magda: Mamo, czy pamiętasz, jak wyglądała kiedyś nasza szkoła?

Mama: Bardzo podobnie. Pomalowano ją na szaro. Była trochę mniejsza, mniej kolorowa, smutniejsza.

Magda: Jacy byli nauczyciele?

Mama: Nauczycieli wspominam mile, byli dla nas dobrzy, wyrozumiali i cierpliwi. Przekazali nam wiedzę, która później owocowała w późniejszych latach szkolnych.

Magda: Dokąd jeździliście na wycieczki?

Mama: Pamiętam wycieczki do Kudowy Zdrój, do Kłodzka.  

Magda: Jakie były kary za złe zachowanie?

Mama: Uczniowi, którzy źle się zachowywali stali w kącie lub w „kozie” albo zostawali po lekcjach. Karą było również napisanie 100 razy „będę grzeczny”.

Magda: Jaka była Twoja klasa?

Mama : Klasa była liczna, składała się z uczniów uczących się, mniej uczących się i nie uczących się. Jedni byli bardzo grzeczni, inni rozrabiali.

Magda: Jakie koleżanki mile wspominasz?

Mama: Wszystkie koleżanki mile wspominam, bez wyjątku.

Magda: Jak wyglądało zakończenie roku szkolnego?

Mama: Rozpoczynało się apelem i przemówieniem dyrektora, po czym rozchodziliśmy się do klas po świadectwa.

Magda: To podobnie jak teraz. Czy pamiętasz najprzyjemniejsze wydarzenie związane ze szkołą?

Mama: Szczególnie utkwił mi w pamięci pożegnalny bal.

Magda: Czy podobała Ci się Twoja szkoła?

Mama: Oczywiście, mile wspominam szkolne lata.

                                                  Ze swoją mamą rozmawiała Magda Drąg z kl. VI a

                                             

Wojtek: Jacy byli nauczyciele w czasach, gdy chodziła Pani tutaj do szkoły?

P. Krysia: Nauczyciele byli surowi i wymagający. Jeśli jeden uczeń coś zrobił, cała klasa dostawała linijką po rękach.

Marek: Jakie jeszcze były kary?

P. Krysia: Zostawaliśmy w kozie lub sprzątaliśmy boisko szkolne.

Marek: Czy przedmioty szkolne różniły się od naszych?

P.Krysia: W starszych klasach była fizyka, PO-przysposobienie obronne, j. rosyjski zamiast angielskiego, biologia. Nie było informatyki. Ogólnie był o wiele niższy poziom nauczania niż obecnie.

Wojtek: Jaka była Pani klasa?

P.Krysia: Bardzo zgrana. Nie było skarżenia ani bicia się na terenie szkoły lub poza nią. Nie było palenia papierosów.

Marek: Których kolegów(koleżanki) mile Pani wspomina?

P.Krysia: Mój najlepszy kolega miał na imię Boguś. Był bardzo pomocny i przyjemny dla kolegów i koleżanek z naszej klasy oraz z klas sąsiednich. Cała szkoła go lubiła. Nie miał żadnych wrogów.

Wojtek: Czy pamięta Pani jakąś dramatyczną lub zabawną sytuację szkolną z Pani udziałem?

P. Krysia:  Gdy chodziłam do podstawówki, to otworzyłam okno i weszłam przez nie na dach, który był śliski, bo była zima.  Nauczycielka bardzo się na mnie zdenerwowała.

 

Wywiad z Panią Krystyną Sikorską przeprowadzili Wojtek Górnicki oraz Marek Pothaniak z kl. VI a

 

NASZE WYWIADY

 

 

Asia: Czym różnił się wygląd dawnej szkoły od dzisiejszej?

Pani Bogumiła:  Kiedy rozpoczynałam edukację, nie było jeszcze nowej części szkoły. Przez pierwsze trzy lata uczyliśmy się w starym budynku. Pamiętam, że w każdej klasie stał duży piec, w którym codziennie pan woźny musiał w zimie palić. Podłogi z desek pastowane były jakimś czarnym smarowidłem, a wystrój klas był nieciekawy ze względu na realia, w jakich żyliśmy.

Asia: Czy pamięta Pani nauczycieli z tamtych lat?

Pani Bogumiła: Oczywiście, byli tacy, których lubiliśmy bardziej lub mniej. W pierwszej klasie naszym wychowawcą był Pan Kazimierz Mikstacki. Pamiętam swoje zeszyty. Były szare i smutne, ponieważ pisaliśmy w nich „kopiowym” ołówkiem, a Pan nie pozwalał nam na malowanie żadnych wzorków. Potem naszym wychowawcą został Pan Mieczysław Dobrzański. Był wtedy bardzo młody, wysportowany, tryskał pomysłami. Cała szkoła nam go zazdrościła. Bardzo ciepło wspominam Panie Abram i Korniewicz. Pierwsza uczyła nas j. polskiego, druga matematyki. Dzięki tym nauczycielkom zyskałam solidne podstawy do dalszej edukacji.

Asia: Jakie kary stosowano za złe zachowanie?

Pani Bogumiła: Cóż... Byłam dobrą uczennicą, zachowywałam się właściwie, więc kar nie doświadczałam. Ale pamiętam, że za poważne przekroczenia uczeń przenoszony był do innej szkoły. Za przeszkadzanie nauczycielowi w lekcji można było sobie postać lub poklęczeć w kącie, czy dostać linijką po łapach. Bywało, że nauczyciel wytargał za uszy albo wyrzucił z klasy i kazał przyjść z matką.

Asia: Jaka była Pani klasa ? Kogo najmilej Pani wspomina?

Pani Bogumiła: Moja klasa – podobna do innych. Byli uczniowie bardzo dobrzy, przeciętni i słabi. Byli wzorowi i tacy, co rozrabiali, a także wagarowicze. Czy kogoś wspominam najmilej? Hm, upłynęło tak wiele czasu od ukończenia szkoły i rozstania z koleżankami i kolegami... Ze względu na miniony czas nie staram się oceniać, czy coś było dobre czy złe, miłe czy niemiłe. Raczej z sentymentem i rozrzewnieniem wspominam

„ coś lub kogoś” z tamtych lat.

Asia: Czy uczniowie jeździli na wycieczki?

Pani Bogumiła: Owszem. Były i wycieczki. Byliśmy między innymi w Czechosłowacji. Co prawda w pasie przygranicznym, ale byliśmy. Pływaliśmy też statkiem po Odrze.

Asia: Jakie szkolne wydarzenia utkwiły Pani w pamięci?

Pani Bogumiła: Lepiej pamiętam te wydarzenia, które miały charakter bardziej osobisty. Np. pamiętam zawody, na których pobiłam rekord szkoły w skoku wzwyż i w skoku w dal, którego to rekordu  nikomu nie udało się pobić przez prawie dwa lata. Pamiętam też, jaka byłam dumna, gdy zajęłam czwarte miejsce w szkolnym konkursie i jako piątoklasistka znalazłam się wśród uczniów z klas starszych.

 

Wywiad z Panią Bogumiłą Czarnecką przeprowadziła Asia Zabłocka z kl. V b  

 

 

Grzesiek: W których latach chodziła Pani do naszej szkoły?

Pani Stasia: W latach 1960-1968, bo podstawówka miała osiem klas.

Kacper: Kto był wtedy dyrektorem?

Pani Stasia: Pan Kazimierz Mikstacki, a później Pani Danuta Abram.

Grzesiek: Czy pamięta Pani nauczycieli?

Pani Stasia: Tak. Pani Katkowska, Pani Kosterska, Pani Chruściak, Pani Żmijewska, Pani Korniewicz, Pan Dobrzański.

Kacper: Jak wyglądała szkoła?

Pani Stasia: Pomieszczeń było mniej, bo szkoła była mniejsza. Mieliśmy wtedy działkę szkolną, na której uprawiano warzywa.

Kacper: Czy było boisko i świetlica dla dzieci?

Pani Stasia: Świetlicy jeszcze wtedy nie było, ale boisko mieliśmy.

Grzesiek: Czy była stołówka?

Pani Stasia: Tak, ale nie było obiadów, tylko do picia mleko lub kawa z mlekiem.

Kacper: A biblioteka?

Pani Stasia: Oczywiście biblioteka była, tylko nie było tylu książek co teraz.

Grzesiek: Czy były organizowane wycieczki?

Pani Stasia: Tak, wycieczki były. Pamiętam też, że spotykaliśmy się wieczorem na boisku i obserwowaliśmy gwiazdy.

 

Wywiad z Panią Stanisławą Wiśniewską przeprowadzili Grzegorz Ignasiak i Kacper Skaczewski z kl. V a

 

NASZE OPOWIADANIA O SZKOLE

 

„Krótka historia szkolnej przerwy”

 

Jest godzina 8.45. Właśnie zadzwonił dzwonek na przerwę. Zdezorientowany tłum uczniów „wylał” się na korytarze. W zupełnym chaosie, wymijają się, by jak najszybciej dotrzeć pod sale lekcyjne. Po rzuceniu plecaków, mkną przez główny korytarz i wybiegają drzwiami na podwórko. Chłopcy grają w piłkę, a dziewczęta plotkują o przystojnych gwiazdorach i chłopcach z klasy. Piłka przypadkowo ląduje na głowie nauczycielki, która czerwona ze złości krzyczy na nich za ich bezmyślność. Sytuacja staje się dramatyczna, psorka prowadzi zrozpaczonych sprawców wypadku na dywanik do dyrektora. Zdarzenie kończy się uwagą w dzienniku i przeprosinami. Tymczasem, pod nieobecność na dworze dyżurującej nauczycielki, uczniowie szaleją, doprowadzając boisko szkolne do opłakanego stanu. Na szczęście przed całkowitym zdemolowaniem placu, powstrzymuje ich dzwonek na następną lekcję. Wszyscy czerwoni i zgrzani wracają do klas i kończy się  „koszmar” przerwy. Uff...Wreszcie cisza i spokój na długie 45minut.


Podmenu:


Powrót do treści | Wróć do menu głównego